Długie paznokcie - funkcjonalne, czy wręcz przeciwnie

21 marca

Długie i zadbane paznokcie wyglądają bardzo kobieco i dodają elegancji. Czy zastanawialiście się może nad przeciwnościami, które spotyka na swojej drodze kobieta będąca posiadaczką długich paznokci i nad zaletami takiej ozdoby? 

Od początku grudnia ubiegłego roku zapuszczam paznokcie. Są już dość długie, więc pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.

Zacznę od zalet

Rozwiązywanie supełków
Znacznie łatwiej jest rozplątać coś mając czym chwycić kawałek sznurka, nitki, czy innej sznurówki.

Mogą chronić skórę przed wysoką temperaturą
Kiedy trzeba przetransportować gorącego tosta, kotleta, czy co tam jeszcze, wystarczy wbić w niego paznokcie nie dopuszczając tym samym do kontaktu gorącego obiektu ze skórą dłoni.

Obieranie i rozdzielanie części pomarańczy i mandarynek
Przygotowywanie cytrusów do zjedzenia nigdy nie było tak proste!

Pisanie w telefonach z dotykowym ekranem oporowym
W przypadku ekranów oporowych można korzystać z czubka paznokcia, dzięki czemu działa się z większą precyzją. Działają po prostu jak rysik do telefonu.

Czyszczenie trudno dostępnych małych miejsc
Wczoraj na przykład ścierałam paznokciemkurz z ramki telewizora przez chusteczkę. 

Idealne do drapania i zdrapywania
Po prostu. Mój pies uwielbia kiedy go drapię.


I przyszła pora na negatywy

Nabieranie kremu lub błyszczyka z pojemniczka
Po prostu nie da się tego zrobić nie zahaczając paznokciem o fakturę kremu, błyszczyka, czy innego cuda. No nie da się,a wybieranie mazi spod paznokci nie należy do najprzyjemniejszych. Rozsmarowywanie kremu do twarzy też nie jest takie łatwe.

Spłukiwanie wody w toalecie z okrągłą spłuczką
Za każdym razem gdy mam się rozprawić z takim rodzajem spłuczki, boję się, że mój paznokieć się złamie. A nie wiem czy wiecie - nie ma nic gorszego od złamanego paznokcia. Zalicza się do tego jeszcze wciskanie przycisku otwierania drzwi w tramwajach i wklęsłych, metalowych guzików w windach.

Pisanie na klawiaturze komputera
Wciskanie klawiszy samymi opuszkami wymaga ułożenia ich pod odpowiednim, dość ostrym kątem. Alternatywą mogłoby być wciskanie klawiszy czubkami paznokci układając je prostopadle do klawiatury. Ja jednak preferuję pierwszą opcję. Może jeszcze nie nabrałam odpowiedniej wprawy, ale kiedy mam długie paznokcie, zwiększa się mój czas pisania.

Pisanie wiadomości SMS w telefonach z wyświetlaczem pojemnościowym
Dla niewprawionych to nie lada wyzwanie. Podobnie jak w przypadku klawiatury komputerowej, trzeba stosować trik z układaniem palców pod kątem. Intuicyjny słownik w telefonie, który poprawia literówki nie zawsze jest w stanie wyłapać odpowiednie słówko z tego, co z takim wysiłkiem udało mi się wpisać. Korzystanie z klawiatury w takich telefonach wymaga szczególnej koncentracji. Popełniam przy tym jakieś 230% błędów więcej niż kiedy mam krótkie paznokcie. Przy wpisywaniu kodów i pinów też mylę się kilka razy częściej.

Jedzenie produktów takich jak chrupki, które zostawiają tłuste okruszki pod paznokciami
Pozbywanie się tych okruszków jest trudne i nieprzyjemne. Koniec kropka.

Ryzyko zahaczenia o coś paznokciami
Ile razy zdarzyło mi się zapomnieć o długości moich pazurków i zahaczyć o futrynę, albo inną szafkę. Moja podświadomość po prostu nie jest w stanie zarejestrować długości moich szponów. Może kilka miesięcy posiadania długich paznokci to za mało.

Utrudnione wykonywanie czynności wymagających precyzji
Nie potrafię chwycić dokładnie długopisu, ołówka, czy innego scyzoryka. Muszę trzymać takie rzeczy pod kątem, a przez to mam wrażenie, że temu co robię brakuje dokładności. Podejrzewam, że to jednak jest kwestia wprawy.

Brak możliwości grania na gitarze
Jedyne co byłam w stanie zrobić trzymając w rękach gitarę, to przyciśnięcie od dołu jednej, lub kilku kolejnych strun. W innych przypadkach dźwięk był nieczysty, albo nie było go w ogóle. Prawa dłoń co prawda była w gotowości do szarpania, ale lewa... Cóż. Zwyczajnie się nie da.

Przyprawianie solą kiedy nie ma solniczki
Nie ma opcji, żebym podjęła się nabrania soli opuszkami palców. Nie ma opcji. Wydłubywanie soli spod paznokci jest jeszcze gorsze od wydłubywania tłustych pozostałości po chrupkach, czy innych takich.

Niemożność uprawiania sportów kontaktowych
Myślę, że wystarczy jak napiszę, że ślady po paznokciach na ciele doprawione potem nie gwarantują najlepszych doznań.

Mogę jeszcze dodać, że dla osobom z paznokciami żelowymi trudność może sprawiać podniesienie monet z lady, co wygląda odrobinę komicznie i otwieranie puszek z napojami.

Jak widzicie, może funkcjonalnością długie paznokcie nie grzeszą, ale czego się nie robi, żeby dodać sobie kobiecości. W końcu dłonie to wizytówka każdej kobiety i mogą być świetnym uzupełnieniem damskich stylizacji. 

___________
Paznokcie ze zdjęcia są autorstwa Ani z salonu El Jean w Poznaniu i zajęły pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez Silcare o nazwie "WHITE". Polecam serdecznie ten salon!
  • Share:

Do sukcesu nie ma windy. Trzeba iść po schodach

13 stycznia



Jeśli zdarzyło Ci się powiedzieć "od jutra" i nie dotrzymać słowa, ten post jest dla Ciebie.


Za mną ciężkie trzy tygodnie. Trzy tygodnie, w których niemożliwością dla mnie był przejaw jakiejkolwiek ponadprogramowej, prowadzącej do rozwoju aktywności. Odstawiłam ćwiczenia fizyczne, przestałam przywiązywać wagę do jakości spożywanego przeze mnie jedzenia, przestałam dbać o bloga. Zrezygnowałam ze wszystkiego co wymagało wysiłku, lub było dla mnie nieprzyjemne, a w czym wcześniej widziałam sens. Szukałam poczucia szczęścia w jedzeniu wafelków, ciastek, ciast i czekolady. Muszę przyznać, że po zjedzeniu paczki ciastek rzeczywiście czułam się lepiej, jednak po niedługim czasie zaczynałam się czuć ociężale i myślałam o tym jak tu załatwić sobie kolejną porcję zawierającą nieskromną ilość cukru. Wpadłam w błędne koło. Im gorzej się czułam, tym miałam większą potrzebę jedzenia produktów zawierających cukier, a im więcej tych produktów spożywałam, tym gorzej się czułam.

Łukasz Jakóbiak* w jednym z wywiadów opowiedział o ciekawym i prostym ćwiczeniu. Polegało ono na tym, żeby ustawić budzik na trzydzieści minut wcześniej niż zwykle. Gdy to usłyszałam pomyślałam, że będzie nakłaniał do tego, żeby w jakiś konkretny sposób ten czas wykorzystać. Ku mojemu zaskoczeniu nie to miało być celem tego ćwiczenia. Chodzi o to, żeby zwyczajnie podnieść się z łóżka te pół godziny wcześniej. I w błędzie są ci, którym teraz się wydaje, że wygrana ze snem to pikuś. Gdy już będziesz w stanie wstać razem z pierwszym sygnałem budzika, wygrasz walkę ze swoim lenistwem i dasz swojej podświadomości sygnał, że to Ty rozdajesz karty. Łukasz powiedział, że zauważył, że dzięki temu wygrał z prokrastynacją i z rzeczami do zrobienia rozprawiał się od razu. Czy to nie jest prosta droga do wzięcia życia w swoje ręce? Spróbuj, to nic nie kosztuje. 

Uświadom sobie, że sukces nie zapuka do Twych drzwi, to Ty musisz do niego dotrzećPrzez ten ostatni czas codziennie ze smutkiem myślałam o tym, że przestałam się rozwijać, ale nie byłam w stanie podjąć się jakiegokolwiek działania. Zadziwiające, że człowiek ma tyle możliwości, a sam siebie zakuwa w kajdanki niewiarą w siebie i nie zdawaniem sobie sprawy jak wiele jest w stanie osiągnąć. A wystarczy tylko uświadomić sobie, że nikt nie poprowadzi nas za rączkę ku spełnieniu naszych marzeń i że to my sami musimy konsekwentnie dążyć do ich spełnienia. Gwarantuję Ci, że wszystko zacznie iść po Twojej myśli, a inni ludzie widząc Twoje zaangażowanie i zapał zaczną Ci pomagać. 

Nie skupiaj się na przeciwnościach, skupiaj się na możliwościach! Jestem perfekcjonistką więc coś o tym wiem. "Nie będę ćwiczyła kiedy jestem z wizytą u kogoś z rodziny, bo u niego nie ma maty." - bzdura. Do ćwiczeń wystarczy zwykły ręcznik. Mogę też zamiast ćwiczyć na ziemi skorzystać z piłki gimnastycznej, której dziecko używa do zabawy. Dla chcącego nic trudnego!

Osiągnięcie satysfakcji i pełni szczęścia jest w Twoim zasięgu. 
Przestań biernie patrzeć, że innym się udało, a Tobie nie. Weź życie w swoje ręce!

Ostatnie trzy tygodnie przypomniały mi o tym, że zmiana nastawienia jest niesamowicie trudna i wymaga ogromnego wysiłku nawet jeśli chodzi o zrobienie jednej małej rzeczy. Wiedz jednak, że najczęściej wykonanie tego pierwszego kroku wystarczy i może zmienić się w pozytywną lawinę działania, która zaprowadzi Cię do poczucia spełnienia. 

Ile razy już czytałeś o tym, żeby nie odkładać niczego na jutro a ile razy mówiłeś sobie "od jutra"? Ja wiem jak trudno jest się przełamać, żeby zejść z drogi, którą podążaliśmy do tej pory. Od dłuższego czasu planowałeś zacząć jeść zdrowo, czytasz artykuły na temat zdrowego odżywania, ale cały czas coś Cię hamuje? Boisz się zmian? Just do it! Przekonasz się, że nie miałeś żadnych podstaw do obaw.

Jedno co Cię różni od osób, które osiągnęły sukces to to, że one podjęły działanie i konsekwentnie dążyły do celu. Udowodnij sobie, że możesz znaleźć się wśród nich, bo Ty też zasługujesz na to, żeby czuć spełnienie, satysfakcję, żyć pełnią szczęścia i osiągnąć sukces.

Przestań szukać wymówek. Ktoś mi kiedyś uświadomił, że wszystko jest kwestią ustalenia priorytetów. Jeśli siedzenie na Facebook'u będzie miało dla Ciebie wyższy priorytet niż na przykład wywiązanie się z zobowiązania wobec bliskiej osoby, to doprowadzimy do tego, że ta osoba się na nas zawiedzie i będziemy się z tego powodu źle czuli. A czy nie lepiej byłby wylogować się na kilka chwil i mieć satysfakcję z tego, że mogliśmy pomóc i dotrzymaliśmy słowa?

Jedna bardzo ważna rzecz - gdy już zaczniesz, NIE ODPUSZCZAJ. Za wszelką cenę idź za ciosem i konsekwentnie trzymaj się postanowień. Jeśli odpuścisz chociaż na chwilę, zacznie Ci się wydawać, że możesz częściej naginać realizację swojego planu, a potem wszystko zacznie się sypać. Tak przynajmniej wygląda to u mnie. Wiem, że nie mogę dawać sobie żadnych, absolutnie ŻADNYCH forów.

Na koniec mam dla Ciebie zadanie. 
Zrób herbatę, weź czystą kartkę, długopis i wypisz na niej wszystko to, w czym uważasz, że jesteś, albo chciałbyś być dobry. Gdy już wszystko wypiszesz zastanów się co możesz zrobić, żeby w każdej z tych dziedzin mógł się rozwijać. Zapisz to, zostaw w widocznym miejscu i działaj. Trzymam za Ciebie kciuki!

Są dwa tryby: on i off. Nie ma niczego pomiędzy. Albo jesteś aktywny i nastawiony na działanie, albo jesteś pasywny i beztrosko sobie dryfujesz donikąd. Twoje życie jest w Twoich rękach.

  • Share: