10 porad treningowych

19 listopada

poryady treningowe fit dziewczyna

Jak dobry jest sport dla zdrowia już wszyscy wiemy, tylko nie za zawsze potrafimy zrobić ten pierwszy krok. Ja ze swojej strony mogę Wam zagwarantować, że wysiłek, który zdecydujecie się włożyć w treningi Wam się zwróci. Z nawiązką! Wzrost pewności siebie, pozbycie się zadyszki, kiedy trzeba podbiec na tramwaj, lepsze samopoczucie, czy wreszcie zadbane, piękne ciało, to tylko część korzyści, które niesie ze sobą uprawianie sportu. I to wszystko możesz osiągnąć sam. Bez wychodzenia z domu. Uwierzysz? Poniżej kilka wskazówek, które mogą Ci w tym pomóc.


1. Nie od razu Rzym zbudowano. 
Musisz pamiętać, że nie ma nic od razu. Żeby coś osiągnąć trzeba zwyczajnie zacząć. Siedzenie przed komputerem i zastanawianie się dlaczego jemu, albo jej się udało, a mnie nie nic nie zmieni. Odważ się zrobić pierwszy krok. Z drugim powinno być łatwiej. Przy piątym Twój organizm powinien sam zacząć domagać się treningu.


2. Planuj
Wiem, że możesz mieć na głowie masę obowiązków, dlatego ważne jest, żebyś zaplanował sobie dzień. Tak samo jak potrafisz się zorganizować, żeby zdążyć na ulubiony serial, możesz też postanowić sobie, że na przykład równo o 19:00 rozpoczynasz trening. I nie, nie przekładasz treningu co pół godziny siedząc na Facebook'u. Punkt 19:00 jesteś ubrany w strój do ćwiczeń. To może Cię zaskoczy, ale trening może być także zastrzykiem energii

3. Motywacja
Wyznacz sobie cel. Chcesz znów się wcisnąć w tę piękną małą czarną? A może źle się czujesz w towarzystwie kumpli, którzy regularnie odwiedzają siłownię? Dodaj do tych pragnień pozostałe korzyści z uprawiania sportu. Pamiętaj, że czy będziesz ćwiczył, czy nie - czas upłynie. Zrób więc tyle ile możesz, żeby działał na Twoją korzyść. Potrzebujesz jeszcze zachęty? 


4. Problem z ograniczeniem słodyczy?
Zjedzenie tabliczki czekolady owszem, jest przyjemne, ale tylko w trakcie jedzenia. Następstwem takiej chwilowej uciechy jest uczucie ciężkości i ogólny dyskomfort, a to skutecznie zniechęca do ćwiczeń. O szkodliwościach czekolad, batonów, gazowanych napojów, czy chipsów może już nie będę się rozpisywać. Wiedz jednak, że zjedzenie jednego, zupełnie niepozornego batona to krótkotrwała przyjemność, która ma negatywny wpływ na Twoje zdrowie, a regularny trening jest bardzo dobrą i długotrwałą, inwestycją.


5. Znaj umiar
Pamiętaj, że nie nic się nie stanie jeśli zrobisz sobie w trakcie treningu nadprogramową przerwę, albo odpuścisz wcześniej zaplanowany trening bo czujesz, że potrzebujesz czasu na regenerację. Staraj się tylko nie dopuszczać do trzydniowej przerwy między treningami. Uważaj też na to, żeby nie przeciążyć mięśni. To trening ma się dostosować do Ciebie - nie odwrotnie. Żeby nie było, omijania powtórzeń z lenistwa też nie pochwalam. ;)


6. Znajdź coś dla siebie
Nie zmuszaj się do biegania, jeśli na samą myśl ogarnia Cię niechęć. Znajdź coś dla siebie. Zapisz się na lekcje tenisa, squasha, albo skocz do pobliskiej siłowni. Możesz też poszukać czegoś w Internecie. Rozejrzyj się, poczytaj, znajdź kogoś, kogo treningi i osobowość Ci odpowiadają i zacznij ćwiczyć. Mel B, Jillian Michaels, albo ktoś z teamu BeachBody, jeśli lubisz niezły wycisk - Shaun T, czy Tony Horton już na Ciebie czekają! A jeśli wolisz kogoś ze znacznie spokojniejszym usposobieniem, możesz się wybrać na randkę z Chodakowską (polecam na początek Skalpel). 


7. Przygotuj sobie strój do ćwiczeń
Dobrze wiem jak to jest siedzieć przed komputerem i szukać w Internecie motywacji kiedy część Ciebie chce w końcu zacząć się ruszać, a inna arogancko Cię do ćwiczeń zniechęca. Ostatnio przeczytałam, że może Cię zmotywować wcześniejsze przygotowanie sobie stroju do ćwiczeń. Najlepiej tych, które lubisz. Sprawdzone, działa!


8. Razem raźniej
Zaproponuj znajomemu nordic walking, albo jeśli masz do dyspozycji nieco więcej przestrzeni, zaproś koleżankę, czy kolegę na wspólny trening. Pamiętaj tylko, że powinien być to ktoś, kto podziela Twoją determinację, bo w przeciwnym razie miejsce potencjalnej mobilizacji zajmie niepożądana irytacja.


9. Nie objadaj się
Już nie raz, nie dwa słyszałeś o tym, że zalecana ilość posiłków w ciągu dnia wynosi minimum pięć. Oprócz tego, że wtedy nie obciążasz żołądka i przyspieszasz metabolizm, znacznie uprzyjemniasz sobie trening. Uwierz mi, że chyba nie ma nic gorszego niż ćwiczenie po przejedzeniu. I to nic, że jadłeś trzy godziny temu, trening w takiej sytuacji to katorga, a przecież nie chcemy żeby tak było. 


10. Nie wyczekuj dnia wolnego
To może się Ci się wydać dziwne, ale nie raz z rytmu treningowego wybiła mnie chęć nadprogramowego delektowania się dniem wolnym. Nie możesz traktować dni wolnych od ćwiczeń jako wybawienia od treningowego zła i odliczać do nich czas. Nie o to w tym chodzi. Nie podejmuj się też treningowego maratonu. Szczególnie po treningach siłowych mięśnie potrzebują regeneracji. 


Pamiętaj, żeby odpowiednio się nawadniać (zupy też wchodzą w grę) i o ćwiczeniu w wygodnym obuwiu z miękką podeszwą, jeśli w treningu, który wykonujesz są podskoki. Nigdy pomijaj rozgrzewki i rozciągania. Zdecyduj czy wolisz ćwiczyć rano czy wieczorem (poranny trening dodaje energii, a wieczorny relaksuje). Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć, bo każda chwila jest dobra na włączenie ruchu do swojego życia. A gwarantuję Ci, że warto tę przygodę ze sportem rozpocząć. 


Źródło zdjęcia:  http://commons.wikimedia.org/

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarzy